Cło z Korei wynosi 0%. Cło z Stanów Zjednoczonych wynosi 5%. Cło z Kanady wynosi 5%. Cło z Meksyku wynosi 5%. Stawki celne na samochody osobowe prezentowane na stronie mogą różnić się od aktualnie obowiązujących. Prosimy je sprawdzić na stronie: ext-isztar4.mf.gov.pl. EKSPORT. Miejsce załadunku. Tokyo.
Często zdarza się też, że nawet, gdy nie zamierzamy go kupować, uliczny sprzedawca sam przypnie nam malutką agrafkę z oczkiem do bluzki. Możesz zdecydować się na bransoletkę, kolczyki, wisior, breloczek czy magnes na lodówkę – to obowiązkowe pamiątki z Turcji każdego turysty, do tego są bardzo tanie, świetnie sprawdzają
W jaki sposób naliczane są należności celne – akcyza na auto z USA. Od wartości pojazdu plus transport naliczane jest cło w wysokości 10%. Cło na samochody z USA jest dodawane do wartości pojazdu i transportu, od tej wartości naliczany jest VAT (19% Niemcy i 23% Polska).
Na tej wymyślonej wyspie złoto było tak powszechne, że było używane do robienia łańcuchów dla niewolników, zastawy stołowej i desek klozetowych. Kiedy przybyli ambasadorzy z innych krajów, ubrani w złoto i odznaki, Utopianie wzięli ich za zwykłe sługi, składając hołdy najskromniej ubranym spośród ich grupy.
Kiedy płaci się cło na lotnisku? Co należy oclić na lotnisku? Podróżni, którzy wywożą wartości dewizowe i/lub krajowe środki płatnicze w kwocie przekraczającej równowartość 10 000 euro, wywożą towary przeznaczone do działalności gospodarczej lub towary o charakterze handlowym, a także towary podlegające ograniczeniom wywozowym np. przedmioty wytworzone przed 1945r.
Świadectwo przewozowe A.TR mogą wystawić władze celne w Turcji lub państwie członkowskim Unii Europejskiej, na wniosek eksportera. Jeśli zatem importujesz towar z Turcji, Twój partner biznesowy powinien dostarczyć Ci świadectwo A.TR razem z pozostałymi dokumentami niezbędnymi do odprawy celnej. Importer musi natomiast dostarczyć
Kontrola Celna), informacja z cłem. – opłata nakładana przez na towary w związku z ich importem i eksportem dokonywanym przez granice celne państwa, a także ich. Cło pobierane może być w celu: wewnętrznego i rodzimych przed zagraniczną konkurencją. zwiększenia wpływów do państwa; typowym przykładem takiego zastosowania jest
Więcej szczegółowych informacji na temat stawek VAT w Wielkiej Brytanii znajdziesz w osobnym artykule Global24: Stawki VAT w Wielkiej Brytanii na dobra i usługi – kompendium wiedzy. Cło z Chin. Opłaty celne za towary sprowadzane z Chin zależą od ich rodzaju. W wielu przypadkach w Chinach za zakup określonych produktów w ogóle nie
Eksport Polski do Turcji wynosi ponad 2,5 mld USD, a import z Turcji – ponad 4,5 mld USD. Oznacza to, że udział importu z Turcji w ogólnym imporcie Polski wynosi 1,7%, a eksport do Turcji – 0,9%. Polski eksport do Turcji to przede wszystkim: pojazdy drogowe; maszyny i urządzenia do wytwarzania energii; wyroby z metali nieszlachetnych
Przykładowe obliczenie pensji netto w Turcji: Podatnik rocznie zarabia 40 000 TRY brutto. Wszystkie obowiązkowe ubezpieczenia łącznie odejmują z wynagrodzenia brutto 15%. W efekcie z pensji odejmujemy 6 000 TRY, co obniża również podstawę opodatkowania do 34 000 TRY. Znając podstawę opodatkowania, możemy wyliczyć należny podatek
zByCVv. Od 2018 roku, kiedy wartość tureckiej liry znacznie osłabła, import z Turcji stał się jeszcze bardziej atrakcyjny. W samym 2019 roku wartość importu z Turcji do Polski wyniosła 3 910,9 mln EUR. Importowane są przede wszystkim pojazdy, materiały i wyroby włókiennicze, urządzenia mechaniczne i elektryczne, a także metale nieszlachetne i wyroby z metali nieszlachetnych. Nasuwa się pytanie, czy i ile import z Turcji może nas kosztować pod względem odprawy celnej. Ile wynosi cło na produkty z Turcji?Cło z Turcji a importMimo że Turcja nie należy do Unii Europejskiej, od 1995 roku jest częścią unii celnej UE, a to oznacza, że w większości przypadków importerzy nie muszą płacić cła. Widać to wyraźnie na portalu ISZTAR (Informacyjnym Systemie Zintegrowanej Taryfy Celnej). Kiedy znajdziemy interesującą nas kategorię produktu (np. przez opcję wyszukiwania tekstowego lub przez drzewo nomenklatury), klikamy na jej kod HS i przenosimy na stronę widać poniżej, gdy zejdziemy na dół strony i znajdziemy Turcję, zobaczymy napis „Stawka celna stosowana w Unii Celnej: 0%”. Tankowce pełnomorskie (jak i wiele innych towarów) nie są objęte jest bardziej skomplikowana w przypadku niektórych produktów rolnych czy wyrobów z węgla lub stali, ponieważ umowa Turcji z Unią ich nie obejmuje. W takiej sytuacji warto się upewnić, że zamawiany przez nas towar nie wymaga opłaty cła. Poniżej znajdują się dwa przykłady produktów, które nie są ujęte w umowie między Turcją a Unią: nasiona żyta oraz świeże dole strony produktu 1002 10 00 00, czyli nasion żyta, można znaleźć preferencję taryfową w sytuacji importu ww. towaru z ona jednak ważny przypis, który w tym wypadku może oznaczać, że opłata cła nie będzie w przypadku świeżych cytryn, możemy natrafić na bardzo rozbudowaną preferencję taryfową:Podsumowując, w większości przypadków, import z Turcji jest traktowany jako wewnątrzwspólnotowe nabycie towaru i nie wymaga dodatkowych opłat celnych, jednak w przypadku produktów rolnych oraz wyrobów z węgla i stali warto być czujnym. Import z Turcji – potrzebne dokumentyAby importować z Turcji i przejść przez odprawę celną, potrzebujemy fakturę i listy pakunkowej, a czasami również świadectwa pochodzenia czy innych dokumentów np. certyfikatu z Turcji musimy posiadać również odpowiednie dokumenty potwierdzające preferencyjny status towaru. Bez nich możemy zostać zmuszeni do opłaty cła wg. stawek dla (produktów z) krajów trzecich. Większość produktów rolnych i wszystkie produkty z węgla lub stali wymagają świadectwa EUR1, EUR-MED lub deklaracji na fakturze (invoice declaration).Do importu wszystkich innych produktów potrzebujemy świadectwo z Turcji – VATNależy pamiętać, że nawet jeśli ze względu na wspólną unię celną nie musimy płacić cła, wciąż spoczywa na nas obowiązek opłaty podatku VAT. Może ona wynosić 8% lub 23%, zwykle możemy jednak założyć, że obowiązuje nas stawka 23%.Import z Turcji może być lukratywnym przedsięwzięciem, szczególnie ze względu na osłabioną turecką walutę oraz członkostwo Turcji w unii celnej UE. Każdy zainteresowany importer musi wcześniej poznać ile wynosi cło z Turcji. Musimy także uważać na dopilnowanie wszelkich formalności, aby nie zostać zmuszonym do uiszczenia opłat celnych wg stawek dla krajów trzecich.
Władze Turcji podwoiły cła na niektóre towary importowane z USA, w tym samochody osobowe, alkohol i tytoń - poinformowano w środę w tureckim Dzienniku Ustaw. Według Ankary jest to odpowiedź na celowe ataki USA na turecką gospodarkę. Prezydent Recep Tayyip Erdogan podpisał dekret, na mocy którego o 120 proc. podniesiono taryfy na samochody osobowe, o 140 proc. na alkohol i o 60 proc. na tytoń. Podwojono również taryfy na takie towary, jak kosmetyki, ryż i węgiel - podaje agencja Reutera. Turcja podniosła cła na niektóre produkty amerykańskie zgodnie z zasadą wzajemności "w odpowiedzi na celowe ataki ze strony administracji USA na naszą gospodarkę" - napisał w środę na Twitterze wiceprezydent Oktay. W zeszły piątek prezydent USA Donald Trump poinformował na Twitterze, że zezwolił na podwojenie taryf nałożonych na eksport tureckiej stali (do 50 proc.) i aluminium (do 20 proc.) w sytuacji, gdy między dwoma sojusznikami NATO dochodzi do napięć w związku z przetrzymywaniem w Turcji amerykańskiego pastora Andrew Craiga Brunsona i - jak podaje Reuters - innymi kwestiami dyplomatycznymi. Decyzja USA w sprawie podwyższenia ceł spowodowała gwałtowny spadek notowań liry tureckiej, co niektóre agencje nazywają już pełnowymiarowym kryzysem walutowym. Wcześniej w związku z więzieniem Brunsona USA nałożyły sankcje na dwóch tureckich ministrów: sprawiedliwości - Abdulhamita Gula i spraw wewnętrznych - Suleymana Soylu. We wtorek charge d'affaires ambasady USA w Turcji Jeffrey Hovelier wezwał władze w Ankarze do "niezwłocznego" uwolnienia pastora "w sposób uczciwy i przejrzysty". Brunson przebywa w areszcie domowym w mieście Izmir na zachodzie Turcji. Adwokat pastora złożył w sądzie wniosek o uwolnienie go i zniesienie nałożonego na niego zakazu podróży. Dyplomata dodał, że Waszyngton domaga się również uwolnienia trzech tureckich pracowników amerykańskich placówek dyplomatycznych oraz "niesprawiedliwie zatrzymanych Amerykanów". Waszyngton podkreśla, że zarówno Brunson, jak i pozostałe osoby przetrzymywane są bezpodstawnie. Ankara oskarża pastora o szpiegostwo, wspieranie kurdyjskich separatystów i udział w udaremnionym zamachu stanu w Turcji z lipca 2016 roku oraz kontakty z siatką mieszkającego w USA tureckiego kaznodziei Fetullaha Gulena, który według tureckich władz stał za nieudanym puczem wojskowym. Podobne zarzuty postawiono Turkom, którzy pracowali w amerykańskich placówkach. Brunson został aresztowany w Turcji w październiku 2016 roku podczas masowych represji i czystek związanych z próbą puczu. Po 20 miesiącach przetrzymywania w więzieniu Brunson został objęty aresztem domowym. Grozi mu nawet do 35 lat więzienia. Turcji grozi recesja w związku z gwałtownym spadkiem notowań liry oraz dwucyfrową inflacją i wysokim zadłużeniem Ankary za granicą. Spadek kursu jest też pochodną obaw inwestorów o narastające napięcia między USA a Turcją, jak i o to, że prezydent Erdogan de facto ograniczył wszelką niezależność banku centralnego Turcji; źródłem dodatkowych niepokojów jest niedawne mianowanie zięcia prezydenta Berata Albayraka ministrem finansów.
10 sierpnia 2018, 15:17 | Business Insider | Krach w Turcji. Rynki panikują. Złoty i giełda ostro w dół Foto: East News Panika w Turcji rozlała się na Europę. Wyprzedaż zaczęła się z samego rana w piątek, a początkiem było fiasko rozmów przedstawicieli Turcji w USA i artykuł "Financial Times" o możliwym zarażeniu się tureckim krachem walutowym przez europejskie banki. O 13:30 zaczęła się konferencja prezydenta Erdogana, który miał uspokoić rynki. Nie zrobił tego. Oliwy do ognia dolał też Donald Trump, nakładając na Ankarę podwójne cła na stal i aluminium. Efekt? Krach na lirze tureckiej, która pociągnęła za sobą złotego, inne waluty rynków wschodzących oraz polską giełdę. To był bardzo ciężki dzień dla inwestorów. [Aktualizacja 19:00] Kończymy naszą relację na żywo. Dziękujemy, że byliście dzisiaj z nami. W telegraficznym skrócie przypomnijmy, co się wydarzyło: Turcja po fiasku rozmów z USA ws. nałożonych sankcji oraz artykułu w "Financial Times" nt. wrażliwości europejskiego sektora bankowego na krach walutowy Ankary, znalazła się w potrzasku. Rynki spanikowały i zepchnęły lirę turecką w przepaść bez dna. W ciągu jednego dnia turecka waluta osłabiła się wobec dolara o 15 proc. do nienotowanych dotąd poziomów. Oliwy do ognia dolał Donald Trump. Podwoił on w piątek stawkę ceł na turecką stal (do 50 proc.) i aluminium (do 20 proc.), co dodatkowo przyspieszyło gwałtowny spadek notowań tureckiej waluty. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wezwał Turków do skupowania liry za dewizy i złoto. Krach walutowy pociągnął ze sobą inne aktywa. Straciły waluty rynków wschodzących, zyskał dolar. Złoty wobec amerykańskiej waluty tracił dzisiaj do godz. 19 1,7 proc. Obecnie jeden dolar kosztuje 3,77 zł. Wraz z walutami tąpnęły również giełdy, które zamknęły się w całej Europie na czerwono. WIG20 skończył sesję z największą stratą od głośnej wyprzedaży amerykańskiego rynku z początku lutego 2018 r. - 3,3 proc. [Aktualizacja 18:50] Analitycy Danske Banku z siedzibą w Kopenhadze przewidują, że Turcja może dostać finansowe wsparcie od Rosji. -Jednak zapowiadane sankcje USA na Kreml wprowadzają w tym temacie znacznie więcej niepewności - piszą. [Aktualizacja 18:40] - Dzisiejsze wydarzenia są tak naprawdę jedynym możliwym skutkiem prowadzonej w Turcji od dłuższego czasu skrajnie nieodpowiedzialnej polityki fiskalnej i monetarnej, ograniczenia niezależności banku centralnego i uczynienia pośmiewiska z rządu poprzez uczynienie ministrem finansów i skarbu zięcia autorytarnego prezydenta. Dzisiejszy raport EBC wywołał efekt domina transmitowany przede wszystkim przez sektor bankowy. Łącznie ekspozycja banków zagranicznych na Turcję sięga około 223 mld USD. Zdecydowanie największa jest w sektorze hiszpańskim (głównie poprzez BBVA), następnie kolejno przez instytucje francuskie (przede wszystkim BNP Paribas) i włoskie - pisze Kamil Cisowski, analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. [Aktualizacja 18:10] Pora na komentarze. - Bez wątpienia trwający atak spekulacyjny na turecką lirę zostanie długo zapamiętany przez rynki. Pod znakiem zapytania pozostaje bierność banku centralnego, który w obliczu galopującej inflacji, wstrzymuje się z podwyżkami stóp procentowych. Poglądy na temat polityki pieniężnej prezydenta Erdogana są znane przez rynki, co powoduje obawy o niezależność Banku Turcji - uważa Piotr Jaromin, analityk XTB. Jak zauważa, dzisiaj rentowności 10-letnich obligacji tureckich notowane są powyżej 20 proc., a jeszcze w maju wynosiły one około 12 proc. Ostatnie słowa Erdogana sygnalizują, że turecki rząd nie umożliwi bankowi gwałtownych podwyżek lub ubiegania się o dofinansowanie z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, które mogłoby pomóc ustabilizować sytuację. [Aktualizacja 18:00] Jak donoszą media, Recep Erdogan miał rozmawiać podczas piątkowego krachu z Putinem. Czego dotyczyła rozmowa? Burzy wokół liry oraz, jak to nazywa Politico, "handlowej i ekonomicznej współpracy". [Aktualizacja 17:45] Eurodolar nadal słabnie. Kurs przekroczył już barierę 1,14. [Aktualizacja 17:01] W Polsce WIG20 na zakończenie piątkowej spadł o 3,3 proc. - jest to największy spadek indeksu od 6 lutego 2018 roku, kiedy główny warszawski indeks osunął się o 3,75 proc. Dzisiaj traciły w nim wszystkie spółki, włącznie z CD Projektem, który wielokrotnie w ostatnich tygodniach ciągnął indeks do góry. [Aktualizacja 16:25] Europejski indeks zrzeszający największe banki spada o 4 proc. do najniższego poziomu od 2016 r. Przypomnijmy, że ma to związek z publikacją "Financial Times", który napisał, że Europejski Bank Centralny wyraził obawy przed nadmierną ekspozycją niektórych banków ze strefy euro (hiszpański BBVA, włoski UniCredit, francuskie BNP Paribas) na tureckie aktywa. Wraz z przeceną waluty może to istotnie niekorzystnie wpłynąć na ich sytuację finansową. Wiadomo, że handel akcjami niedawnego właściciela Banku Pekao, UniCredit, zawieszono po spadku o ok. 5 proc. na giełdzie w Mediolanie. Po przywróceniu handlu notowania spadły o ponad 6 proc. Przecena nie omija Polski. Również indeks WIG-BANKI spada o ok. 2,8 proc. [Aktualizacja 16:05] Po 30 minutach handlu w USA nastroje są minorowe. S&P500, indeks 500 największych amerykańskich spółek spada o 0,75 proc. Taki sam wynik notuje technologiczny Nasdaq. W Polsce sytuacja wygląda znacznie gorzej. [Aktualizacja 15:55] Czy wydarzenia w Turcji mogą rozpocząć nowy światowy kryzys? - Nie za bardzo - uważa Jeffrey Kleintop, wpływowy strateg w Charles Schwab & Co. Przedstawia on liczby. Ekspozycja całego systemu finansowego na pożyczki tureckie: 265 mld dol. w porównaniu z ekspozycją ogółem 29743 mld dol.. - To mniej niż 1 proc. - zauważa. [Aktualizacja 15:34] Lira podtapia wszystkie 24 śledzone przez Bloomberga waluty rynków wschodzących. Argentyńskie peso spada o prawie o 4 procent w stosunku do dolara, południowoafrykański rand o 2,4 proc., forint węgierski o 1,7 proc., meksykańskie peso i real brazylijski spadają o 1,5 proc. Złoty o 1,2 proc. Zaczyna się efekt "zarażania" innych aktywów, przed którym ostrzegają ekonomiści. [Aktualizacja 15:30] Turecka lira nie chce znaleźć dna. Kurs USD/TRY osiągnął już poziom 6,5, czyli jest najwyższy w historii. Lira wobec dolara straciła tylko w piątek ok. 18 proc. Ok. godz. 15:44 lira kosztuje już 6,64, czyli wciąż powiększa spadek. - Mamy do czynienia z podręcznikowym krachem walutowym - mówią analitycy. [Aktualizacja 15:20] Sentyment globalny tąpnął. Europejskie giełdy powiększają spadki. Po krachu na lirze wyprzedaż dopadła niemieckiego Daxa (-2 proc.), francuski indeks CAC40 (-1,5 proc.). Stacza się także włoska giełda -2,4 proc., oraz polski WIG20 - 2,5 proc. Europejskie giełdy przecenione po panice w Turcji. Słabnie także złoty. Tylko dzisiaj osłabił się względem dolara o 1,3 proc. [Aktualizacja 14:50] Lira otrzymuje kolejny cios ze strony prezydenta USA. Na TT Donald Trump napisał, że może podwoić cła na stal i aluminium dla Ankary do odpowiednio 50 i 20 proc. - Nasze relacje z Turcją nie są dobre w tej chwili - pisze miliarder. Lira powyżej 6,29. Tylko dzisiaj straciła wobec dolara 13 proc. [Aktualizacja 14:05] O 13:30 rozpoczęła się prezentacja nowego modelu gospodarczego Turcji przez Ministerstwo Finansów i Skarbu. Na początku przemawiał prezydent Erdogan. Mówił on, że problemy Turcji to efekt "małych różnic opinii" w relacjach międzynarodowych oraz ocenia, że te problemy przejdą. Namawiał społeczeństwo do sprzedawania obcych walut na rzecz liry. Padły także ostre słowa pod adresem Zachodu. - Turcja nie podda się ekonomicznym płatnym zabójcom - mówił prezydent. Wskutek retoryki Erdogana lira znowu nurkuje powyżej poziomu 6 TRY za jednego dolara. - Upór tureckiego prezydenta pogrąży w końcu kraj w kryzysie - przewidują analitycy Raiffeisena. Nerwowość osiąga dawno niewidziane poziomy. Jak pisze Bloomberg, miesięczna zmienność na lirze jest na najwyższych poziomach od czasu kryzysu finansowego. Bloomberg Zmienność na lirze jest najwyższa od czasów kryzysu finansowego Kryzys w Trucji. Lira na dnie. Co się wydarzyło? Dzisiaj rano wykres USD/TRY, czyli kurs dolara do liry tureckiej przypominał schody do nieba - nie chciał przestać się wznosić ku nowym poziomom. Obecna sytuacja nosi znamiona paniki. Od początku roku turecka waluta (przy kursie USD/TRY 6,61) straciła ok. 75 proc., w sierpniu ok. 36 proc., a tylko w ciągu ostatnich 3 dni - 27 proc. To podręcznikowy krach walutowy. - Oto jak wygląda panika - pisał rano w piątek znany niemiecki dziennikarz ekonomiczny Holger Zschaepitz. Jak na tę panikę odpowiadał najbardziej zainteresowany, czyli prezydent Turcji Recep Erdogan? - Nie zapominajcie. Jeśli oni mają dolary, to my mamy swoich ludzi, swoje racje i swojego Allaha - miał mówić przed meczetem Erdogan do lokalnych mediów. Jak już pisaliśmy, za osłabieniem tureckiej waluty stoją przede wszystkim obawy o niezależność banku centralnego, którego opieszałość już nie raz doprowadzała do załamania się kursu liry. - Przez kilka ostatnich lat pod presją prezydenta Erdogana bank centralny prowadził zbyt luźną politykę pieniężną, zapewniając wysoki wzrost gospodarczy, ale też generując presję inflacyjną oraz deficyt na rachunku bieżącym, który uzależniał Turcję od napływu zagranicznego kapitału. Seria wydarzeń w tym roku, poczynając od kwestionowania sensu podwyżek stóp przez prezydenta, przez jego niemal pełne przejęcie władzy, po silny konflikt dyplomatyczny z USA sprawiły, że kapitał nie tylko zaczął odpływać, ale lira stała się obiektem zainteresowania kapitału spekulacyjnego, który próbuje testować, jak bardzo może się ona osłabić - tłumaczył dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB. - Wydaje się, że to zupełny krach, więc Turcja musi zacząć działać teraz - powiedział "Bloombergowi" Morten Lund, strateg w Nordea Bank w Kopenhadze. - Lira nadal będzie spadać, jeśli dziś nie podwyższą stóp - dodał. Pojawią się głosy, że bank centralny Turcji powinien podnieść stopy procentowe przynajmniej o 500 punktów bazowych, aby ulżyć zmiażdżonej lirze. Panika w Turcji. Lira turecka, kurs złotego, euro, giełdy w dół Nad ranem w lirę uderzyły dwie informacje. Jedna o możliwym fiasku rozmów przedstawicieli rządu Erdogana w USA po nałożeniu przez Waszyngton sankcji. Jak pisze Mateusz Chudziak z Ośrodka Studiów Wschodnich, relacje turecko-amerykańskie od dłuższego czasu determinowane są przez różnego rodzaju konflikty interesów. Jak przypomina ekspert OSW, 1 sierpnia Departament Skarbu USA nałożył sankcje na dwóch tureckich ministrów: spraw wewnętrznych i sprawiedliwości. Politycy otrzymali zakaz wjazdu na terytorium Stanów Zjednoczonych, zamrożono ich aktywa, a amerykańskim podmiotom zakazano zawierania z nimi transakcji. - Jest to odpowiedź na przetrzymywanie od października 2016 roku w tureckim areszcie amerykańskiego pastora prezbiteriańskiego Andrew Brunsona pod zarzutem współpracy z Ruchem Gülena (którego Ankara oskarża o organizację nieudanego zamachu stanu z lipca 2016 roku) oraz z terrorystyczną Partią Pracujących Kurdystanu (PKK) - wyjaśniał. - Prawdziwą bombą okazał się jednak konflikt dyplomatyczny z USA, spowodowany uwięzieniem przez Turcję amerykańskiego pastora. W konsekwencji USA nałożyły sankcje na ministrów sprawiedliwości spraw wewnętrznych Turcji, ale inwestorzy wiedzą, że stawka jest dużo wyższa i ceną może być w skrajnym przypadku nawet odcięcie Turcji od finansowania w dolarze - dopowiadał Kwiecień. Chudziak zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt. - Ankara postrzega amerykańską aktywność w północnej Syrii (gdzie USA wspierają kurdyjskie milicje) jako zagrożenie dla tureckiej racji stanu. (...) Po stronie amerykańskiej poważny opór budzą natomiast tureckie plany zakupu systemów obrony przeciwlotniczej S-400 z Rosji. W związku z tym Kongres zdecydował o wstrzymaniu dostaw myśliwców F-35 do Turcji - przekonywał. "Financial Times" podbija stawkę Druga sprawa to artykuł w "Financial Times", który skutecznie popsuł nastroje również w Europie. Dziennikarze gazety napisali, że problemy Turcji mogą zaszkodzić kilku europejskim bankom, które kredytują Ankarę i mają największą ekspozycję na lirę. - Gazeta Financial Times podała również, że europejski nadzorca banków z ramienia Europejskiego Banku Centralnego (Single Supervisory Mechanism, SSM) wyraził obawy przed nadmierną ekspozycją niektórych podmiotów ze strefy euro (hiszpański BBVA, włoski UniCredit, francuskie BNP Paribas) na tureckie aktywa. W ślad za głęboką przeceną waluty może to istotnie niekorzystnie wpłynąć na ich sytuację finansową. Ta informacja wyraźnie szkodzi wspólnej walucie - wyjaśniał Damian Rosiński, główny analityk DM AFS. Co najgorsze, turecka zaraza zaczęła rozprzestrzeniać się po Europie. Notowania drugiego co do wielkości hiszpańskiego banku BBVA spadają. Ma on ok. 50 proc. udziałów w tureckim banku Garanti. Dostaje się także wspomnianym przez "FT" bankom francuskim, czy włoskim - BNP Paribas (godz. 14:40 spadek o 3,9 proc.) oraz UniCredit (godz. 14:40 spadek o ok. 3,1 proc.). Efekt jest też bardzo niepokojący dla euro. Waluta Eurolandu jest najsłabsza od połowy 2017 r., schodząc na eurodolarze do poziomu 1,145. Tylko w ciągu ostatnich trzech dni euro osłabiło się względem amerykańskiej waluty o 1,4 proc. Rykoszetem oberwał także złoty. "Słaby nastrój na rynkach wschodzących i wciąż mocny dolara będą w naszej ocenie wywierać presję na wzrost EUR/PLN w najbliższych tygodniach. Dramatyczna wyprzedaż liry tureckiej dziś rano odbiła się na notowaniach walut wschodzących, w tym na złotym. EUR/PLN na chwilę zbliżył się do 4,30, po czym szybko wrócił w okolice 4,28, gdzie utrzymywał się przez noc. W związku z porannym wyraźnym umocnieniem się dolara USD/PLN po fali stresu na walutach wschodzących cofnął się tylko do ok. 3,74" - pisali w porannym komentarzu ekonomiści BZ WBK. Sytuacja jest jednak bardzo dynamiczna, a dolar z każdą minutą do południa nabierał mocy. Na koniec spójrzmy jeszcze na giełdę. Ok. godz. 15 WIG20 spada o ok. 2 proc., niemiecki DAX o ok. 1,8 proc., a francuski CAC40 o ok. 1,3 proc. Słabe euro, mocny dolar i strach przed zakażeniem całej Europy krachem na tureckiej lirze oznacza, że piątkowa sesja z pewnością nie zakończy się sielskim wynikiem. WARTO WIEDZIEĆ: