pacjenci 18 – 65 lat oraz dzieci w wieku od 2 do 5 lat – narażeni na ryzyko wystąpienia powikłań pogrypowych; pacjenci powyżej 65 lat; dzieci od ukończenia 6. miesiąca życia do ukończenia 2 lat oraz od 5 do 18 lat. Decyzję o wysokości odpłatności za szczepienie podejmuje osoba wystawiająca receptę. Leczenie przedłuża się, kiedy zapalenie krtani czy angina po antybiotyku nie ustępują, a wręcz się nasilają. To dlatego, że żaden lek nie działa na wszystkie rodzaje bakterii. Aby dobrać odpowiedni, należy wykonać badanie bakteriologiczne. Zażywanie nieskutecznego antybiotyku może sprawić, że kuracja będzie trwała wiele tygodni. Szczepienie przeciwko COVID–19 chorych na nowotwory złośliwe: choroby nowotworowe należą do czynników ryzyka ciężkiego przebiegu COVID–19 i zgonu z tego powodu (chorzy z aktywną chorobą i w pierwszych latach po zakończeniu leczenia), dlatego szczepienie jest priorytetowe. Pacjentów w trakcie chemioterapii traktuj indywidualnie Szczepionki mają za zadanie właśnie wygenerować, wytworzyć odpowiedź odpornościową, a niekiedy wzmacniać już istniejącą. Bez szczepienia jesteśmy bezbronni wobec wielu patogenów - mówi dr Bartosz Fiałek, reumatolog oraz popularyzator wiedzy na temat COVID-19. - W momencie podania szczepienia albo kiedy mamy kontakt z wirusem Wzrost oporności na antybiotyki i brak nowych antybiotyków jest obecnie poważnym globalnym problemem zdrowotnym. Ograniczenie stosowania antybiotyków wydaje się być jednym z niewielu rozwiązań, które pozwalają zachować ich skuteczność i ograniczyć pojawienie się oporności. Stosunkowo długi czas leczenia pozostaje jednak standardem, chociaż wydają się to być oparte raczej Na podstawie tych badań obie szczepionki uznaje się za bezpieczne w tej grupie wiekowej. Brak jest natomiast jednoznacznych danych określających ryzyko wgłobienia jelit przy podaniu pierwszej dawki po skończeniu 3 miesięcy życia (nie określono bezpieczeństwa podania pierwszej dawki w tym wieku). Kto i kiedy może się zaszczepić. Po zaszczepieniu osób z tzw. grupy 0 szczepienie zaplanowano dla grupy 1., do której zaliczono pensjonariuszy domów pomocy społecznej i zakładów opiekuńczo-leczniczych, a także wszystkie inne osoby powyżej 60. roku życia, począwszy od najstarszych. W uprzywilejowanej grupie 1. uwzględniono także Zgodnie z obowiązującym w Polsce Programem Szczepień Ochronnych w pierwszej dobie życia zdrowym noworodkom podaje się szczepienie przeciwko gruźlicy i pierwszą dawkę szczepienia przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. W odniesieniu do gruźlicy jest to pierwsza i jednocześnie jedyna dawka chroniąca przed ciężkim przebiegiem Kiedy spojrzymy na wartości bezpośrednio po szczepieniu, to poziom przeciwciał jest najwyższy. W pierwszych miesiącach spada on relatywnie szybko. W pewnym momencie spadek zwalnia, a potem Zwykle polega na usunięciu zęba lub leczeniu kanałowym (zabieg, w którym usuwane są nerwy i miazga, a wnętrze zęba jest oczyszczane i uszczelniane). Antybiotyki są zalecane tylko wtedy, gdy występuje ciężka infekcja, która rozprzestrzeniła się z zęba do otaczających tkanek. FXuvya. Ministerstwo Zdrowia zachęca do przyjęcia trzeciej dawki szczepionki przeciwko COVID-19. Ozdrowieńcy mogą odroczyć szczepienie o pół roku - o tyle też zostanie przedłużona ważność ich paszportu covidowego. Co jednak z osobami, które podejrzewają, że przechorowały COVID-19, ale nie wykonały testu, aby to potwierdzić? Powinny się szczepić już teraz czy zaczekać? W jaki sposób mogą potwierdzić, że choroba, z jaką się zmagały, faktycznie wynikała z zakażenia koronawirusem? Szczepienia przeciw COVID-19 w Trójmieście. Znajdź punkt szczepieńSzczyt czwartej fali zakażeń już teraz silnie oddziałuje na funkcjonowanie firm i szkół. Wielu przedsiębiorców, w miarę możliwości, zdecydowało się przejść w tryb zdalny bądź hybrydowy. Z licznymi zakażeniami zmagają się też placówki oświatowe. Jaka naprawdę jest skala zakażeń, jednak nie wiadomo, bo nie wszyscy, u których wystąpiły objawy charakterystyczne dla COVID-19, poddają się testom. "Przecież to nic nie zmieni" Wiele osób wychodzi z założenia, że test nie jest im do niczego potrzebny, skoro wskazane jest leczenie objawowe, a to są w stanie robić i bez potwierdzenia zakażenia. Są też tacy, którzy obawiają się nakładanych w przypadku pozytywnego wyniku restrykcji. - W klasie, do której chodzi moja córka, przetestowanych zostało czworo dzieci - każde z nich otrzymało wynik pozytywny - opowiada Marta, której dzieci uczą się w jednej z gdańskich szkół podstawowych. - W czasie kiedy z powodu wykrytych zakażeń klasa przebywała na kwarantannie, chorowało jednak znacznie więcej dzieci. Ich najbliżsi również. Część z tych osób miała objawy typowe dla COVID-19, z utratą węchu i smaku włącznie. Ile z nich faktycznie było zakażonych, tego nie wiemy, bo - jak wspomniałam - nie poddały się testom. Leczyły się same. Ekspert: "sugeruję zmianę takiego podejścia" Prof. Tomasz Smiatacz, wojewódzki konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych, apeluje do osób unikających testów o zmianę podejścia. Jego zdaniem postępując w taki sposób, nie tylko same sobie szkodzą, ale też utrudniają specjalistom badanie wirusa. - Dość krytycznie oceniam praktykę unikania testowania, nawet przy zachowaniu samoizolacji i innych środków ostrożności - podkreśla prof. Tomasz Smiatacz. - Rozumiem obawę przed kontaktem z lekarzem, a przede wszystkim obawę przed hospitalizacją, jednak nawet lekarzom odradza się samodzielne leczenie swoich dolegliwości - to ogólna i mądra zasada. Lecząc samych siebie, znacznie częściej popełniamy błędy. Pomijam tu również wynikające stąd niedoszacowanie ogólnych statystyk. Ważniejszy jest fakt, że nie daje nam to możliwości sekwencjonowania próbek i wczesnego wykrycia zakażeń nowymi wariantami typu Omicron i dotyczy to zwłaszcza osób już zaszczepionych. Poza tym zachorowanie potwierdzone oficjalnym testem administracyjnie skutkuje, poza doraźnie uciążliwą formalną izolacją, nadaniem statusu ozdrowieńca, czyli tzw. paszportu covidowego na okres 6 miesięcy. Sugeruję zmianę takiego podejścia."Szczepienie daje nam szansę na przeżycie, ale bezpieczeństwo zależy od ludzi wokół nas" Kiedy przyjąć trzecią dawkę szczepionki, jeśli "chyba" przechorowaliśmy COVID-19?Chcecie przyjąć trzecią dawkę, ale podejrzewacie, że w ostatnim czasie chorowaliście na COVID-19? Eksperci zapewniają, że szczepienie będzie dla nas bezpieczne nawet wówczas, jeśli poddamy się mu kilka tygodni po ustąpieniu objawów choroby, niemniej rekomendują, aby odczekać pół roku. - Zachorowanie na COVID-19 pozwala odroczyć szczepienie o 6 miesięcy. Wynika to z faktu dużej skuteczności ochrony przed ponownym zakażeniem i zachorowaniem w tym okresie - tłumaczy prof. Tomasz Smiatacz. - Jeżeli nie mamy pewności, czy był to COVID-19 - może być pomocne oznaczenie przeciwciał przeciwko nukleokapsydowi SARS-CoV-2, które powstają w wyniku infekcji, ale nie po szczepieniu. Jednak z medycznego punktu widzenia szczepienie już po upływie dwóch tygodni po ustąpieniu objawów infekcji jest całkowicie bezpieczne. I generalnie pomimo nabycia odporności pochorobowej zalecam przyjęcie trzeciej dawki, choć najlepiej zrobić to właśnie po upływie 6 miesięcy od zachorowania. Takie szczepienie podtrzymuje poziom przeciwciał neutralizujących, niszczących wirusa, w okresie gdy wszelkie przeciwciała zaczną już zanikać. Ponadto wysoki poziom przeciwciał neutralizujących może okazać się przydatny w ochronie przed nowymi wariantami typu Omicron. Podsumowując - COVID-19 to podstępny przeciwnik, lepiej wiedzieć o nim jaknajwięcej, w tym mimo wszystko wykonać test. Pytanie nadesłane do redakcji Jak długo po antybiotykoterapii należy odczekać ze szczepieniami? Mam pytanie dotyczące szczepienia po zapaleniu płuc. Synek ma 4 miesiące, byliśmy w szpitalu, przez 2 tyg. leczony był antybiotykami i przyjmował sterydy. Dodatkowo przez tydzień otrzymywał antybiotyk w domu. Ile trzeba odczekać, żeby go zaszczepić? Odpowiedziała lek. Izabela Tarczoń specjalista pediatrii, konsultant ds. szczepień ochronnych; kierownik Specjalistycznej Poradni Medycznej "Przylądek Zdrowia" Jeżeli lekarz oceniający aktualny stan zdrowia synka uzna, że nie występują obecnie żadne objawy będące czasowym przeciwwskazaniem do wykonania szczepienia (np. ostra choroba o umiarkowanym lub ciężkim przebiegu), szczepienia można wykonać już podczas tej wizyty. Nie jest więc konieczne, wręcz nie należy odraczać wykonania szczepień ochronnych po przebyciu infekcji. Może to być przyczyną opóźnienia w realizacji szczepień ochronnych i skutkować brakiem właściwej ochrony przed chorobą, przeciwko której wykonywane jest szczepienie. Piśmiennictwo: Centers for Disease Control and Prevention. [General Recommendations on Immunization Recommendations of the Advisory Committee on Immunization Practices (ACIP)]. Antybiotykoterapia u dzieci to kontrowersyjny temat. Zmartwieni chorobą pociechy rodzice często oczekują natychmiastowych efektów leczenia, dlatego część z nich niekiedy wręcz wywiera na lekarza presję, aby przepisał antybiotyk. Inni uważają natomiast, że są one nadużywane i zalecane bezpodstawnie. O tym, w jakich przypadkach należy podać antybiotyk, a kiedy zdecydowanie się go wystrzegać mówi lekarz medycyny rodzinnej Monika Piecuch-Kilarowska. Dzieci w wieku żłobkowym i przedszkolnym chorują zwykle 10-12 razy w roku, najczęściej jesienią i zimą. Większość zakażeń to infekcje wirusowe. Dominują rinowirusy, adenowirusy, koronawirusy, wirusy grypy i paragrypy, wirus RS oraz enterowirusy. Przebieg jest zazwyczaj samoograniczający się, co oznacza, że po 3-5 dniach objawy choroby ustępują bez specjalnego leczenia. Najważniejszy w temacie antybiotyków jest fakt, iż zwalczają one wyłącznie bakterie. Zupełnie nie działają natomiast na wirusy i w związku z tym, nie leczą chorób przez nie wywoływanych. Nie każdy antybiotyk działa tak samo - istnieją antybiotyki bakteriobójcze, które powodują śmierć drobnoustroju chorobotwórczego lub bakteriostatycznie, co oznacza, iż hamują jedynie ich zdolność namnażania. Ważne jest również tzw. spektrum działania, które określa czy lek działa na wiele różnych gatunków bakterii (szerokie spektrum) czy wybiórczo, wobec konkretnych patogenów (wąskie spektrum). Należy pamiętać, że antybiotyki wyjaławiają florę bakteryjną jelit, mogą też powodować biegunkę, dlatego przy ich zażywaniu trzeba przyjmować także probiotyki. Przyczynę każdej infekcji ustala lekarz na podstawie dwóch zasadniczych części wizyty, czyli wywiadu oraz badania, oceny węzłów chłonnych. Jeśli po tych etapach specjalista ma wątpliwości, zleca badania dodatkowe. W przypadku jakich chorób i na jakiej podstawie trzeba podać antybiotyk? 1. Ostre zapalenie gardła i migdałków podniebiennych To jedna z najczęstszych przyczyn wizyt u lekarza rodzinnego. Choroba jest w 90 proc. wywoływana przez wirusy, w 10 proc. przez bakterie (zwykle paciorkowca, znanego głównie z anginy paciorkowcowej). Część objawów, a w szczególności katar i kaszel wyraźnie sygnalizują, że przyczyną jest działanie wirusa. Natomiast jeśli dziecko ma wysoką gorączkę albo w badaniu nie ma typowych nalotów włóknikowych, może być to zakażenie bakteryjne. Dla pewności, lekarz zleca szybki test na antygen Strep A (tzw. StrepTest), pobierając wymaz patyczkiem z migdałków i gardła. Wynik jest już po kilku minutach. Jeśli jest pozytywny należy bezwzględnie włączyć antybiotykoterapię i przyjmować ją zgodnie z zaleceniami, zwykle min. przez 10 dni. Zbyt szybkie przerwanie kuracji przyczynia się do nosicielstwa opornych streptokoków i nawrotów anginy. 2. Ostre zapalenie ucha środkowego - OZUŚ Występuje u ok. 50-84 proc. dzieci do 3 roku życia, ze szczytem zachorowań między 6. a 12. miesiącem życia. Po ukończeniu 7 lat częstość występowania choroby wyraźnie spada. OZUŚ w zdecydowanej większości przypadków jest poprzedzone katarem, a jego początkowy przebieg przypomina "wirusówkę". Wirus, powodując zmiany zapalne w części nosowej gardła sprzyja rozrostowi kolonizacji bakteryjnej. Prowadzi również do obrzęku błony śluzowej trąbki słuchowej i zaburzeń jej czynności. Ułatwia to przedostawanie się drobnoustrojów do ucha środkowego z części nosowej gardła, której składnikiem flory bakteryjnej u większości z nas są właśnie bakterie powodujące OZUŚ. W tym wypadku mamy do czynienia z zakażeniem wstępującym poprzez trąbkę słuchową, a nie z zewnątrz ucha. Wśród patogenów bakteryjnych, wywołujących OZUŚ dominują Streptococcus pneumoniae i Haemophilus influenzae, które są odpowiedzialne za około 30-50 proc. zachorowań. Obie bakterie są uwzględnione w kalendarzu szczepień obowiązkowych (Pneumokoki i Hib). Szczepienia umożliwiają przygotowanie układu odpornościowego, uzbrajając go w przeciwciała, na wypadek, gdyby bakterie z nosogardła przedostały się do ucha. Standardowo, w przebiegu OZUŚ dolegliwości (ból i gorączka) u większości chorych ustępują samoistnie w ciągu 24 godz., a u około 80 proc. w ciągu 2-7 dni. Lekiem, który należy podawać przez pierwsze 24-48 godz. od wystąpienia objawów jest paracetamol lub ibuprofen. Trzeba także obserwować dziecko, ponieważ jeśli nie następuje poprawa, trzeba będzie podać antybiotyk. Natychmiastowe zastosowanie antybiotyku w ostrym zapaleniu ucha środkowego jest zalecane u: dzieci poniżej 6 miesiąca życia,dzieci z wysoką gorączką (>39C), znacznie nasilonymi dolegliwościami bólowymi i wymiotami,dzieci poniżej 2 roku życia z obustronnym zapaleniem ucha środkowego,chorych z wyciekiem z ucha,dzieci z wadami twarzoczaszki, zespołem Downa, zaburzeniami odporności i nawracającymi zapaleniami powyżej 2 roku życia z jednostronnym zapaleniem ucha i umiarkowanie nasilonymi objawami decyzję o włączeniu antybiotykoterapii lekarz zawsze podejmuje wspólnie z rodzicami w oparciu o wcześniejszy wywiad. 3. Ostre zapalenie błony śluzowej nosa i zatok przynosowych Zapoczątkowywane jest przez zakażenie wirusowe, w szczególności przez: rino- i koronawirusy, wirusy RS, grypy i paragrypy lub adenowirusy. Zakażenie bakteryjne jest następstwem wirusowego i rozwija się jedynie w 0,5-2 proc. przypadków. Początek zapalenia błony śluzowej nosa i zatok przynosowych to czas, kiedy pojawia się obfity wodnisty wyciek surowiczy z nosa, obrzęk śluzówek utrudniający oddychanie oraz suchy kaszel. Często dziecko kaszle rano bądź po drzemce z powodu spływającej wydzieliny. Objawy mogą nie ustępować nawet przez 5-10 dni, a dodatkowo może pojawić się nasilony gęsty śluzowy i śluzowo-ropny katar (często określany przez rodziców jako zielony), ale nie są to podstawy do podania antybiotyku. Dopiero nasilenie produkcji ropnej wydzieliny z nosa, ból głowy - szczególnie jednostronny, obrzęk oczodołu i nawrót gorączki powyżej 39C świadczą o zakażeniu bakteryjnym. Zatem antybiotyk należy włączyć, jeśli przynajmniej przez 3-4 dni od początku choroby utrzymują się te ciężkie objawy albo kiedy po okresie wyciszenia objawy powracają. 4. Zapalenie oskrzeli i płuc Dominującym objawem zapalenia oskrzeli jest suchy kaszel lub taki z odkrztuszaniem wydzieliny, trwający nie dłużej niż 3 tygodnie. Przyczyną są głownie wirusy RS i wirusy grypy, adenowirusy, a nawet rinowirusy, torujące drogę innym wirusom. Diagnozowanie zapalenia oskrzeli i płuc zawsze opiera się na badaniu i objawach klinicznych oraz RTG płuc. Samo pojawienie się ropnej plwociny nie jest równoznaczne z zakażeniem bakteryjnym i dlatego nie zawsze włączany jest antybiotyk. Wystąpienie takich objawów jak nagła, wysoka gorączka, dreszcze, wciąganie międzyżebrzy czy duszność są sygnałami do konsultacji i rozważenia antybiotykoterapii. Jeśli kaszel jest przewlekły, przyczyną może być krztusiec, szczególnie u dziecka, które z różnych powodów miało odłożone lub niekompletne szczepienia przeciwko tej chorobie. W tym wypadku antybiotyk zmniejsza prawdopodobieństwo zakażenia się przez domowników, natomiast nie skraca czasu jej trwania. Za większość infekcji u dzieci odpowiadają wirusy, które mogą stać się wrotami do zakażeń bakteryjnych. Niezwykle istotne jest szczepienie dzieci zgodnie z kalendarzem szczepień, ponieważ zmniejszają one prawdopodobieństwo chorób wywołanych bakteriami. Nie można jednak zapominać, że antybiotyki są wysoko skutecznymi lekami, które ratują życie, np. w przypadku zapalenia płuc czy sepsy meningokokowej, natomiast stały się poniekąd ofiarą własnego sukcesu. Ich powszechne nadużywanie w leczeniu i profilaktyce, a także hodowlach i weterynarii prowadzi do ograniczenia skuteczności w leczeniu chorób przez nie wywoływanych. Racjonalne stosowanie tych leków w oparciu o wskazania i spektrum działania to konieczność, a nie wybór.